Od Gevieli Cd Len'a

Od kiedy wróciłam na tereny plemienia, po ostatniej wizycie u Ziemnych wilków, zdążyło minąć kilka tygodni. Niewiele, bo trochę ponad dwa, ale od tamtego momentu nie widziałam się z rodzicielką ani razu. Byłam na nią zdenerwowana, jednak taka kolej rzeczy wydawała mi się dość nienaturalna i gdyby nie nowe plemię, z pewnością czułabym się opuszczona. Nah, ostatnio dręczą mnie jakieś dziwne myśli... Przecież normalnie byłabym zadowolona z samotności. W końcu mogłam być niekontrolowana przez kręgi rodzinne. Wolna.
Nieprzyjemne uczucie, z którym musiałam się mierzyć kilka tygodni temu również ustąpiło po powrocie tutaj, pozwalając na chwilowe rozluźnienie, ale za to ostatnio zaczęłam czuć się wręcz fatalnie. Inne wilki chyba też się o tym dowiedziały. A z pewnością nie umknęło to uwadze Alf, przy których zdarzało mi się częściej przebywać. Póki co nikt tego jednak nie komentował. I tak jest lepiej. Może złapałam jakiegoś wirusa?
Akurat zaczęłam o tym rozmyślać, kiedy z zewnątrz dobiegł głos złotego basiora. Ruszyłam do wyjścia z jaskini ostrożnym krokiem.
— Zaraz sam się stąd potoczysz. — burknęłam ponuro w stronę Alfy.
Złe samopoczucie towarzyszące mi od kilku godzin znacząco oddziaływało na mój nastrój. Głowa co chwilę pulsowała mi tępym bólem, a zawroty nie chciały zatrzymać się na dłużej niż dziesięć minut. Dodatkowo te mdłości...
Moment, czy ten basior przed chwilą zrobił mi aluzję, że jestem gruba!? Przecież nie..! Z zaskoczeniem spojrzałam na swoje boki. Rzeczywiście... Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że chyba przybrałam więcej ciała.
— W takim razie zakładam, że ja obracałbym się dużo wolniej niż ty, bo mój bebech nie zaczął nagle tyć. — rzucił ze złośliwym uśmieszkiem i lekko capnął łapą mój bok.
Obdarzyłam go smętnym wzrokiem, spod przymrużonych powiek. Przekręciłam oczami i mijając wilka opuściłam własną grotę. Szedł chwilę za mną po czym zrównał krok.

~*~

Krążyłam nerwowo po niewielkiej jaskini. Zostałam obudzona kilkanaście minut temu. Przez kopnięcie w brzuchu. A przynajmniej tak to poczułam. Nic mi się nie śniło, więc nie była to część żadnego snu, raczej też nie otępienia po pobudce. Co się dzieje!? Nigdy dotąd nie miałam tylu objawów. Myśli biły się o pierwszeństwo. Od momentu, kiedy Złoty zwrócił uwagę na większy obwód mojego brzucha sama zaczęłam zauważać zmiany. Moje nastroje stały się naprawdę różne. Bardziej niż zwykle. Raz byłam cała zirytowana, potem zrozpaczona i na koniec bez powodu się śmiałam. Co raz pełna byłam energii, a chwilę później zmęczenie brało nade mną górę. Miewałam takie wahania osobowości, że mnie to przerażało. Nawet moje sutki zaczęły pęcznieć. Zaraz... Nie, nie, nie! To nie może być..!
Pędem wybiegłam z groty. I zdążyłam przebiec pół kilometra, zanim zatrzymałam się zdjęta wątpliwościami. Powinnam mu powiedzieć o swoich podejrzeniach. Wszystko na to wskazuje, ale jak zareaguje? Co, jeśli mam rację, a basior... dajmy na to, że stwierdzi iż jestem słaba i wydali mnie z plemienia? Ugh... Jeszcze chwilkę krążyłam niespokojnie, przebierając wokoło łapami, po czym, już teraz powolnym i niepewnym krokiem skierowałam się w stronę jaskini Alf. Mam wrażenie, że teraz, kiedy wolałam przeciągnąć wszystko w czasie, pokonywałam odległość dużo szybciej niż biegnąc. Parę niewysokich wilków spotkałam przed należącą do nich jaskinią.
— Alfo, mogłabym pomówić z tobą na osobności? — Spytałam niepewnie kierując słowa w stronę Złotego. Samiec spojrzał na mnie zaskoczonym wzrokiem, po czym przeniósł je na swoją siostrę. Prawdopodobnie im przerwałam. — Proszę...
Mój głos dla mnie samej brzmiał niewiarygodnie żałośnie. Kiedy basior się zgodził oddaliliśmy się od spokrewnionej z nim samicy. Poczułam się jeszcze niezręczniej i spuściłam wzrok na glebę. Zanim się ponownie odezwałam, stuliłam uszy w zawstydzeniu.
— Ja... chyba będę mieć szczeniaki. Twoje... — Ostatnie litery zabrzmiały w nieco wyższym dźwięku. Uniosłam oczy na basiora, ciągle niepewna, czy jednak chcę wiedzieć jak zareaguje.

Len? X'D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon