Od Len'a Cd Gevieli

Przez całą drogę powrotną rozmyślałem nad tym, o czym opowiedział nam Kelsos. Źródło Wiecznej Młodości. Ta nazwa od razu przykuła moją uwagę, w dodatku dzięki ufającemu nam wilkowi dowiedziałem się jak ono działa. Napicie się ze srebrnego kielicha odbiera wilkowi życie, a ze złotego dodaje utracone przez tamtego lata. Czy to nie wspaniałe? Podobno znajduje się ono gdzieś w podziemnych tunelach na starych terenach Zimowych Szeregów, teraz Plemienia Wody. Naprawdę dobrze byłoby się tam udać... Najpierw to zbadać, a później znaleźć jakąś ofiarę. Muszę tylko namówić waderę do współpracy ze mną, bo przecież nie będę sam tego robił, a po za tym... - moje myśli momentalnie przerwał ostry ból w klatce piersiowej. Czy to przez chorobę? Akurat rozdzieliłem się z waderą, stojąc tuż za progiem wejścia do swojej jaskini. Poczułem jak łapy pode mną uginają się, a ja upadam na ziemię. Zupełnie nie miałem pojęcia co się dzieje, nie potrafiłem się ponownie podnieść. Udało mi się jedynie jakoś doczołgać do własnego posłania, gdzie ogarnęła mnie słabość i ciemność. Czy to znaczy że ja... straciłem życie? Pierwsze z dziewięciu... Kto by pomyślał że w taki sposób. Ale przecież mogę je odzyskać. Źródło Wiecznej Młodości mi je odda. Co z tego że za cenę czyjegoś życia... Kto by nie chciał poświęcić się za najpotężniejszego znanego dotychczas wilka! Przecież to zaszczyt.
Obudziłem się jeszcze zanim słońce całkowicie wstało. Trzeba przyznać że... czułem się dobrze. Nawet nie było różnicy w moim codziennie odczuwalnym stanie. Zupełnie jakby nic się nie stało, ale jednak. Nikt się o tym nie może dowiedzieć. Nie mamy medyka, a więc nikt nawet nie zobaczy ile tak naprawdę mam żyć. Nie ma żadnego problemu.
Wstałem, przeciągnąłem się i wciągnąłem w nozdrza mroźne, zimowe powietrze dochodzące z wyjścia jaskini. Przy okazji dobiegł mnie również znajomy zapach wilczycy, Gevieli. Od razu zerknąłem w jej stronę.
- Wszystko dobrze? - zapytała jakby przeczówała że coś się stało.
- Jasne. Czemu pytasz? - odparłem bez emocji, przyglądając jej się. Usiadłem.
- A tak... Po prostu wczoraj wyglądałeś słabo. - westchnęła podchodząc bliżej. Chwila zrobiła się dosyć niezręczna, kiedy nie padła kolejna z moich odpowiedzi. Wilczyca postanowiła zmienić temat. - Jak ci się podobało spotkanie z Kelsos'em?
Uśmiechnąłem się trochę.
- Podobało. Nie mam zbytniej wiedzy historycznej na temat Plemion, dlatego myślę że nie zmarnowaliśmy czasu. - Wstałem, aby podejść do samicy i musnąć ją delikatnie w bok. Odwróciłem głowę ponownie w jej stronę. - Jest coś, co nawet bardzo, bardzo mi się spodobało. - szepnąłem. - Chciałbym tam pójść.
- Gdzie...? - spytała, próbując ukryć niepewność w głosie.
- Do Źródła Wiecznej Młodości.

Gevi? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon